środa, 22 czerwca 2016

Anna Sakowicz "Złodziejka marzeń", "To się da"

Anna Sakowicz "Złodziejka marzeń"


Joanna to czterdziestoletnia nauczycielka samotnie wychowująca nastoletnią córkę Lusię. Zmęczona pracą zawodową postanawia iść na urlop zdrowotny i zacząć realizować swe marzenia. Zamiast odpoczywać, musi jednak wyjechać, by zaopiekować się chorą ciocią. Pobyt w Starogardzie Gdańskim okazuje się pełen niespodzianek. Joanna zaczyna pisać, prowadzi "śledztwo" dotyczące przystojnego sąsiada i udziela się w hospicjum, przede wszystkim jednak wskutek tych doświadczeń całkowicie odmienia swe życie.
Złodziejka marzeń to napisana żywym językiem, utrzymana w ciepłym, zabawnym, optymistycznym, a niekiedy poważnym tonie powieść obyczajowa, która realistycznie oddaje atmosferę niewielkiego miasta, łamie stereotypy i pokazuje, że nigdy nie jest za późno, by zacząć nowe życie.
Dalsze losy Joanny można śledzić w powieści To się da!


Joanna nauczycielka polskiego w gimnazjum jest zmęczona pracą, samotnym wychowywaniem córki, szarą codziennością, bierze więc roczny urlop, ma na ten czas wiele planów, które krzyżuje jej matka, która wysyła ją do Starogardu Gdańskiego, aby zaopiekowała się chorą na Alzheimera ciotką. Szczerze mówiąc trochę się obawiałam tej książki, będąc świeżo po lekturze "Szeptów dzieciństwa" tej autorki, które na pewno nie były lekturą pogodną i zabawną, ale czytając recenzje, miałam nadzieję na przyjemną lekturę. Czy taka była? Z pewnością tak. Ciekawie zarysowane postacie - główna bohaterka, chociaż poważna nauczycielka, nie zawsze taka poważna ,"chora" ciocia - jak na osobę w tym wieku bardzo sprawna zarówno fizycznie jak i umysłowo, nad wiek poważna i dojrzała córka bohaterki - Lusia, toksyczna mamusia Joanny, pełna szatańskich pomysłów prowadzących do ponownego zamążpójścia bohaterki i wiele innych. Wspaniale pokazane życie w niewielkim miasteczku na Kociewiu, ciekawy język z wplecionymi elementami kociewskiej gwary - wszystko to spowodowało, że książkę czytałam z prawdziwą przyjemnością i cieszyłam się, że kolejny tom czeka na mnie na półce. Oczywiście nie jest to lektura tak do końca lekka, łatwa i przyjemna, porusza wiele problemów, szczególnie przejmujący jest obraz dziecięcego hospicjum, w którym jako wolontariuszka pracuje główna bohaterka, przecież dzieci nie powinny umierać, chyba nie ma gorszego doświadczenia niż choroba i śmierć dziecka. Byłam pełna podziwu dla Joanny, że tak pięknie potrafiła się zaprzyjaźnić z chorymi dziewczynkami, pomagać im, wspierać. Jednym słowem, jeśli masz ochotę na obyczajową, nie do końca lekką, chociaż z wieloma humorystycznymi sytuacjami lekturę, to na pewno się nie zawiedziesz biorąc do ręki tę książkę.

Anna Sakowicz 'To się da"

Joanna w trakcie rocznego urlopu dla poratowania zdrowia mieszka na Kociewiu i opiekuje się ciocią Zofią, energiczną starszą panią. Nowe miejsce staje się szansą na pozytywne życiowe zmiany. Wraz z córką Lusią wikła się w historię z przeszłości i próbuje odnaleźć tajemniczego Henryka z młodości cioci Zosi. Nastolatka wierzy, że miłość może przetrwać kilkadziesiąt lat. Czy faktycznie jest to możliwe?
Autorka stawia główną bohaterkę przed ważnymi decyzjami życiowymi. Każe jej wybierać pomiędzy stabilizacją zawodową a namiętnością, utartymi schematami a porywami serca. Ponadto zmusza ją do walki o nadzieję dla chorej na białaczkę Szpilki.
To się da! jest powieścią napisaną z dużym poczuciem humoru. Anna Sakowicz rozśmiesza, wzrusza, ale i pobudza do refleksji, dając Czytelnikowi sporą dawkę pozytywnej energii. Książka jest kontynuacją Złodziejki marzeń, jednak można ją czytać bez znajomości pierwszego tomu. Trzeci tom kociewskiej opowieści ukaże się w 2017 roku.

 "To się da" to kontynuacja "Złodziejki marzeń", roczny urlop Joanny powoli się kończy, wkrótce będzie trzeba powrócić do zwykłego, codziennego życia, podjąć ważne decyzje. Ale  zanim to nastąpi Joanna z Lusią próbują odnaleźć miłość życia ciotki Zofii, Joanna angażuje się w poszukiwanie dawcy szpiku dla Szpilki, jednej z chorych dziewczynek z hospicjum, rozwija się jej uczucie do Artura.
Akcja książki toczy się szybko, wiele się dzieje, sporo smutku, ale i humorystycznych sytuacji, czytałam z przyjemnością także i tę książkę i niecierpliwie czekam na trzeci tom kociewskiej opowieści, jakie decyzje podejmie Joanna? Czy zdecyduje się zaufać uczuciu? Co jeszcze się zdarzy w jej życiu? Szkoda, że tyle czasu muszę jeszcze czekać.
Autorka w książki wplotła sporo wątków biograficznych - sama jest polonistką, lubi piec ciasta, prowadzi bloga, ma córkę, tak jak bohaterka zamieszkała na Kociewiu po czterdziestce (stąd pochodzi jej mąż) i Joanna patrzy na świat Kociewia jej oczami. "To się da" jest według autorki jednym z najczęściej używanych powiedzonek na Kociewiu, czyżby mieszkali tam sami optymiści? Myślę, że warto wybrać się tam na urlop, na własne oczy zobaczyć urok tego kawałka naszego kraju, tak pięknie opisanego przez Annę Sakowicz w jej książce.Widać, że chociaż nie są to jej rodzinne strony uległa urokowi Kociewia i próbuje nam je pokazać. Z przyjemnością tę książkę przeczytałam i oczywiście lekturę polecam.

Książki przeczytałam dzięki loterii blogerskiej na WTK 2016 (no wiem, wiem, bloger ze mnie jak.... ale może jednak uda mi się poprawić), miałam szczęście że nie było więcej chętnych do tej lektury (dziękuję), ja się cieszę, a inni niech żałują.


poniedziałek, 16 maja 2016

Przeczytane w styczniu 2016.

Styczeń nie był złym czytelniczo miesiącem - 7 książek.
1. Anna Sakowicz  "Szepty dzieciństwa"
"Szepty dzieciństwa" to pełna emocji historia zwykłej rodziny. Pod jednym dachem mieszkają: on, ona, dwójka dzieci i jej ojciec. Wszystko mogłoby układać się pięknie, gdyby nie to, że senior rodu topi smutki w alkoholu i żyje wspomnieniami o zmarłej żonie, a nad główną bohaterką krąży widmo wspomnień związanych z okrutną matką. Baśka zaś jest zwykłą trzydziestokilkuletnią kobietą, która pragnie żyć jak inni, mieć pieniądze na nowe ubrania i kosmetyki, chodzić do kawiarni. Pewnego dnia na jej drodze staje Ula, koleżanka ze szkolnej ławki… "
Baśka jest kasjerką w supermarkecie, jej mąż pracuje dorywczo na budowie, mają dwoje dzieci i klepią po prostu biedę. Żyją bardzo skromnie, dzieci marzą aby mieć jak rówieśnicy smartfony i komputer, ale niestety skromne zarobki na to nie pozwalają. Do tego ojciec Basi topiący w alkoholu rozpacz po śmierci żony - to obraz szarej, smutnej egzystencji będącej udziałem wielu naszych rodaków. Basia znajduje dodatkową pracę, aby chociaż trochę poprawić warunki bytowe rodziny, ojciec daje się namówić na leczenie - wydaje się, że wreszcie życie rodziny będzie lepsze... Baśka spotyka swoją dawną koleżankę - Ulę, elegancką, zamożną właścicielkę salonu piękności, Ula bardzo zabiega o przyjaźń Basi, pożycza jej samochód, funduje zabiegi w salonie, chociaż w szkole nie były bliskimi koleżankami, teraz przyjaźń kwitnie. Czy Ula jest w swojej bezinteresowna? Ta przyjaźń zmieni bardzo wiele w życiu Basi i jej rodziny.

2. Edyta Świętek  "Tam gdzie rodzi się miłość"
"Tajemniczy wróg od lat czyha na rodzinę Hajdukiewiczów. W zemście za urojone krzywdy, daleki krewny postanawia odpłacić się swojemu kuzynowi, kierując swój gniew na jego dzieci.
Daria od dzieciństwa trzymana była przez swoją rodzinę w złotej klatce. Groźba wisząca nad dziewczyną stała się jeszcze realniejsza, kiedy dwaj jej najstarsi bracia stracili życie. W obawie o jej bezpieczeństwo, rodzice nie pozwalali Darii samotnie opuszczać rodzinnej willi, za jedyną namiastkę wolności dając jej możliwość pracy w będącym ich własnością hotelu „Zacisze”.
Przygnieciona ciągłym nadzorem Daria postanowiła wyrwać się spod rodzicielskiej kurateli. Kiedy w „Zaciszu” poznaje Marka – nieco tajemniczego mężczyznę, który usilnie stara się zwrócić na siebie uwagę dziewczyny – pozwala, aby głos serca stłumił rozsądek…"

Daria chciałaby żyć normalnie, jak inne kobiety w jej wieku, niestety ciągła kuratela rodziny obawiającej się o jej życie bardzo ją męczy, nie do końca wierzy w zagrażające jej niebezpieczeństwo, ale tajemnicza  śmierć dwóch starszych braci świadczy o tym, że bojący się o jej życie rodzice mogą mieć rację. Kiedy w hotelu w którym pracuje spotyka Marka, próbuje nie poddawać się uczuciu do niego, wie że nie powinna spotykać się z nim, oszukiwać rodziców.
Książka wciąga od pierwszej strony, sytuacja zmienia się dynamicznie, czy Daria podda się uczuciu? Kim jest Marek? Czy będą razem? Kim jest tajemnicza kobieta telefonicznie uzgadniająca szczegóły wesela które chce urządzić w Hotelu Hajdukiewiczów? Zachęcam do przeczytania książki!


3. Edyta Świętek  "Tam gdzie rodzi się zazdrość"
"Związek Darii i Marka z trudem można nazwać szczęśliwym. Młodzi małżonkowie nie darzą się nawzajem zaufaniem i boją się mówić wprost o swoich uczuciach. Marek, przekonany, że żona zgodziła się na ślub wyłącznie z rozsądku, po ściągnięciu jej do Krakowa wprost szaleje z zazdrości i strachu, że dziewczyna w końcu zdecyduje się go zostawić.
W tym czasie Daria i jej brat zmagają się z wciąż żywymi demonami przeszłości. Choć wieloletni rywal ich ojca zginął, ktoś dowiedział się o wydarzeniach znad urwiska i teraz próbuje zaszantażować rodzeństwo. Okazuje się, że dawne urazy nie wygasły i tajemniczy wróg wciąż zrobi wszystko, aby zaszkodzić rodzinie Hajdukiewiczów. Jedynym ratunkiem dla Darii może okazać się jej mąż, tylko czy on jest jeszcze zainteresowany trwaniem ich związku?" 

Marek jest  przekonany, że Daria wyszła za niego z rozsądku, żadne z nich nie jest do końca pewne uczuć drugiego. Daria tęskni za Bieszczadami, próbuje znaleźć dla siebie miejsce w Krakowie, chce pracować, nie chce samotnie siedzieć w domu, zwłaszcza, że Marek dużo pracuje, nie ma zbyt wiele czasu dla żony. Wydaje się, że po śmierci rodzinnego wroga Daria i jej rodzina są bezpieczni, ale czy na pewno? Tajemnicza śmierć matki, niepokojące wezwanie do przyjazdu do rodzinnego domu - co się za tym kryje? Kto okaże się śmiertelnym wrogiem rodziny Hajdukiewiczów? Czy Marek zdoła uratować Darię i czy ułoży się ich małżeństwo? Aby się tego dowiedzieć trzeba koniecznie przeczytać książkę, polecam.

4. Anna Kasiuk  "Lewy brzeg"
 "Historia, jakich wiele rozgrywa się wokół nas. Absolwentka psychologii, ambitna, wierząca w zbawienną moc swojej pracy podejmuje wyzwanie, jakim jest praca w podupadającej poradni psychologicznej na warszawskiej Pradze. 
 Z głową i sercem przepełnionym ideologią, wiarą w możliwości człowieka walczy dzielnie z przeciwnościami, które zdają się ścielić pod jej stopami. Historia, jakich wiele… Zdałoby się rzec… Ta opowieść jednak jest inna niż historie, o których czytaliśmy… Miłość, którą spotyka Majka ma oblicze mężczyzny napiętnowanego ogromną tajemnicą, skrywaną przez jego rodzinę od pokoleń. Jego spojrzenie spowija mrok, zachowanie wzbudza lęk i osacza.
Czy Majce wystarczy siły, by przeciwstawić się siłom, o jakich do tej pory nie słyszała? Czy wystarczy jej czasu? 

 W tym wypadku bowiem miłość nie jest lekarstwem a czas nie goi ran…"
Majka, młoda psycholog dziecięca pracuje w przychodni na warszawskiej Pradze, jej życie ogranicza się do pracy, opieki nad chorym ojcem i chwil relaksu w towarzystwie przyjaciółki Ewy. Przypadkowe spotkanie z Pawłem zmienia wiele w jej życiu. Czy Paweł ma dobre intencje?  Czy spotkanie Pawła i Majki było przypadkiem? Czy można od nienawiści przejść do miłości? Jakie rodzinne tajemnice kryje przeszłość? Kim jest tajemnicza Matylda pojawiająca się w Łowiskach? Czy rodzinna klątwa zagraża także Majce? Książka wciąga od pierwszej strony, mroczna, niepokojąca atmosfera, piękne i klimatyczne Łowiska, do których chciałoby się pojechać. To pierwszy tom z trzech, więc na wyjaśnienia trzeba niestety poczekać, drugi tom niedawno się ukazał i mam nadzieję, że wkrótce uda mi się go przeczytać i wrócić do Łowisk i świata stworzonego przez Annę Kasiuk.

5. Magdalena Witkiewicz  "Po prostu bądź"
 "Możemy się umówić i zawrzeć pewien pakt... On był miłością jej życia, gdy go zabrakło jej świat runął. Została pustka i jeszcze ktoś... W pobliżu zawsze był przyjaciel. Jego przyjaciel, któremu nie wolno było czuć. Ale możemy się umówić I zawrzeć pewien pakt Zaopiekował się nią na dobre i na złe. Ktoś do nich dołączył a on nadal trwał. Pewnie nie taką miłość wymarzyłaś sobie w snach Miłość przychodzi bezszelestnie, nikogo nie uprzedza. Równie cicho odchodzi niezauważona. Lecz może pokochasz mnie Za jakiś czas."
 Paulina jest najmłodszym dzieckiem w rodzinie i rodzice chcą aby została na gospodarstwie., ale  Paulina musi radzić sobie sama, nie ma po co wracać do domu, nawet wakacje i święta spędza poza domem. Pilnie studiuje aby mieć stypendium i nie ma czasu na życie towarzyskie. Sytuacja zmienia się na 3 roku, gdy w jej życiu pojawia się nowy wykładowca, Aleks. Paulina walczy z uczuciem, ale to  prawdziwa miłość, miłość aż po grób. Po skończeniu studiów jest ślub, ciąża, Paulina jest szczęśliwa, niestety sielanka kończy się zbyt szybko, Aleks ginie w wypadku samochodowym, Paulina zostaje sama, bez pieniędzy,w ciąży z ogromnym kredytem mieszkaniowym. Na szczęście jest przyjaciel Aleksa, Łukasz, który także kocha Paulinę i teraz pragnie się nią zaopiekować. Paulina długo nie może się otrząsnąć po tragedii, nie jest w stanie zająć się codziennymi sprawami, dzieckiem. Łukasz jest przy niej na dobre i złe, ale czy uda mu się zdobyć serce Pauliny? Tego oczywiście nie zdradzę, przeczytajcie tę książkę, nie zapominając zaopatrzyć się na czas lektury w paczkę chusteczek.
6. Liliana Fabisińska  "Śnieżynki"
"Monika od dzieciństwa miała tylko jedno marzenie: dużą, szczęśliwą rodzinę.
Daga gra w najlepszej orkiestrze w Polsce. Już w przedszkolu wymarzyła sobie tę pracę i owacje na stojąco, w największych salach koncertowych świata.

Dla Moniki miłość to odpowiedzialność, a jej największym autorytetem jest pewien biskup, który – to wcale nie przypadek – nosi to samo nazwisko, co ona.
Dla Dagmary życie to fascynująca, zwariowana przygoda. Nie chce się przywiązywać do nikogo oprócz Igora, a jej dom jest tam, gdzie położy teczkę z nutami i okulary.
Przypadkowe spotkanie sprawia, że Dagmarę i Monikę zaczyna łączyć głęboka przyjaźń. Znają swoje najskrytsze sekrety, wspierają się w chwilach rozpaczy, o której nie mają pojęcia nawet ich najbliżsi. Pewnego dnia składają sobie obietnicę, która może spleść ich losy silniej niż przyjaźń. Obietnicę, przed którą nie można uciec. I która może sprawić, że obie stracą wszystko, co jest dla nich cenne, a przyjaźń zamieni się w wojnę na śmierć i życie.
To książka o przyjaźni, zaufaniu i rodzinnych sekretach. Ale przede wszystkim o tym, że sami nie wiemy, jak byśmy się zachowali w danej sytuacji, a wszystkie „ja na twoim miejscu”, można tak naprawdę włożyć między bajki."

 Wiecie co oznaczają tytułowe śnieżynki? Dla tych, którzy nigdy nie starali się rozpaczliwie o dziecko oznaczają płatki śniegu, dla tych innych śnieżynka to zamrożony zarodek, szansa na ciążę. Monika i Mateusz od lat bezskutecznie starają się o dziecko, Monika jest gotowa na wszystko aby zajść w ciążę, nawet na in vitro, któremu Mateusz, gorliwy katolik jest przeciwny. Daga i Igor podejmują decyzję że czas na dziecko i nie przypuszczają, że ich starania skończą się w klinice leczenia niepłodności. Mateusz i Igor są kolegami z podstawówki i gdy pewnego dnia niespodziewanie się spotykają, nie przypuszczają, że właśnie klinika leczenia niepłodności i procedury in vitro tak mocno zwiążą ich losy, zmienią całkowicie życie obu par. Nigdy nie przypuszczałam, że chęć posiadania dziecka tak mocno może zmienić ludzkie życie, tego typu problemy były mi całkowicie obce. Autorka wspaniale przedstawia, uczucia i emocje obu par. Czy obu parom uda się osiągnąć cel? Jak potoczą się ich losy? Tego oczywiście nie zdradzę, przeczytajcie koniecznie książkę.

7. Dorota Schrammek "Horyzonty uczuć"
 "Matylda prowadzi pensjonat w Pobierowie i nawet nie przypuszcza, co przyniesie nadchodzące lato. Przyjazd wyjątkowych gości sprawi bowiem, że te wakacje będą inne niż wszystkie do tej pory. Iwona, Zoja, Aldona zmagają się z problemami życiowymi i niezrealizowanymi marzeniami. Ryszard zjawia się w pensjonacie z wnuczkiem Antosiem, ale szybko wychodzi na jaw, że wcale nie jest spokrewniony z chłopcem. Dorota i Piotr to natomiast młode małżeństwo, które wskutek niedawnej tragedii przeżywa poważny kryzys. Dwa tygodnie pełne słońca, morza i nieoczekiwanych wydarzeń na zawsze zmieniają życie bohaterów, którzy spotkali się przez przypadek…" 
 Iwona to kuzynka Matyldy, zdradzana przez męża, która wraz z córeczką przyjeżdża aby pomóc kuzynkę w pracy w pensjonacie i podjąć życiowe decyzje, Zoja pracuje w aptece w Szczecinie, a urlop spędza w Pobierowie pracując w sąsiednim pensjonacie, gdyż potrzebuje pieniędzy - jej "narzeczony", niespełniony poeta nie może przecież zhańbić się pracą zarobkową, Aldona, młoda kobieta straciła nogę wskutek choroby nowotworowej i marzy aby zostać matką, zanim choroba znów zaatakuje, syn Matyldy Piotr przyjeżdża wraz z żoną Dorotą, po stracie ciąży oddalili się od siebie, muszą wiele przemyśleć, Ryszard, starszy pan opiekuje się kilkuletnim Antosiem, ale chłopiec nie jest jego wnukiem, co właściwie ich łączy? Te dwa tygodnie zmienią wiele  w życiu wszystkich mieszkańców pensjonatu, akcja toczy się wartko, dzieje się bardzo dużo. Przy tej książce nie sposób się nudzić, przeżywamy mocno problemy wszystkich bohaterów i mocno im kibicujemy. Muszę przyznać, że po przeczytaniu tej książki nabrałam ochoty aby wybrać się do pięknego, letniego Pobierowa, w którym byłam kiedyś, baaaardzo dawno temu, ale na pewno dużo się w nim zmieniło.

sobota, 2 stycznia 2016

Przeczytam 52 ksiązki w 2015 roku.

Ech no i znowu wieki całe mnie tu nie było, pewnie i tak nikt już tu nie zagląda, ale z kronikarskiego obowiązku odnotuję resztę przeczytanych w 2015 roku książek, jako że poprzednio udało mi się wrzucić tylko I kwartał, to teraz reszta. Zadanie udało mi się wykonać, nawet z pewnym naddatkiem, ale powiem szczerze, że nie było to żadne spinanie się, żeby zdążyć, żeby "wyrobić plan", czytałam to co chciałam, to co udało mi się dopaść w bibliotece - niestety musiałam porzucić ambitny plan czytania tylko swoich książek, moja kieszeń nie była w stanie znieść tylu zakupów, a i moje mieszkanie nie jest z gumy :-(  Zapisałam się wreszcie do swojej dzielnicowej biblioteki, która w końcu się "ucywilizowała" i można sobie przez internet przeglądać katalogi i rezerwować wybrane pozycje, Bielany były chyba ostatnią dzielnicą w której takich możliwości nie było, dlatego dotychczas korzystałam z bibliotek na Ochocie. Odkryłam także, że i u nas zdarzają się spotkania autorskie i udało mi się dotrzeć na dwa - z Małgorzatą Gutowską-Adamczyk i Olgą Rudnicką, to ostatnie zadziwiło mnie niezmiernie, wydawało mi się, że jest to znana i lubiana autorka, a na spotkaniu oprócz kilku pań bibliotekarek były tylko 2 (naprawdę DWIE!) czytelniczki!!!
A oto książki które przeczytałam w II, III I IV kwartale 2015:



  II/2015
          16. M. Ulatowska  „Rodzina z Sosnówki”   
17.  K. Mirek  „Droga do marzeń”           
     18.  K. Mirek  „Pojedynek uczuć”     
     19.  M. Kursa  „Babska misja”                  
     20.  M. Kursa  „Ekologiczna zemsta”        
21.  M. Kursa  „Teściową oddam od zaraz” 
          22. M. Kursa  „Najlepsze jest najbliżej”      
     23. E. Gaskell   „Panie z Cranford”            
     24.   K. Wilczyńska  „Stacja Jagodno. Zaplątana miłość”  
     25. M. Kordel  „Malownicze. Tajemnica bzów”  
26. M. Witkiewicz  „Moralność pani Piontek”       
     27. M. Kursa  „Tajemnica Sosnowego Dworku”     
     28. H. Cygler  „Złodziejki czasu”                        
29. K. Cass  „Następczyni”   
                             
III/2015 
     30. A. Czykierda-Grabowska  „Kiedy na mnie patrzysz” 
     31. A. Fryczkowska  „Kurort Amnezja”                         
     32. J. Matthew  „Nethergrim”                                     
     33. K. Kołczewska  „Kto jak nie ja”                            
34. M. Kursa  „Niespodziewany trup”                           
     35. D. Noszczyńska  „Kufer babci Alicji”                      
36. K. Kołczewska  „Idealne życie”                             
     37. K. Bulicz-Kasprzak  „Dom na skraju”                     
38. E. Formella  „Płacz wilka”                                    
     39. R. Kosin  „Tajemnice Luizy Bein”                          
40. R. Kosin  „Kołysanka dla Rosalie”                          
     41. A. Krawczyk  „Ogród księżycowy”                        
42. A. Krakowiak-Kondracka „Jajko z niespodzianką”    
43. I. Menzel   „Szeptucha”                                       
     44. K. Bonda  „Okularnik”                                         
45. J. Chmielewska  „Gwałt”                                    
     46. A. Drzewiecka  „Ciotki”                                       
47. J. Chmielewska  „Krwawa zemsta”                       
     48. A. Krawczyk  „Magiczne miejsce”                      
49. K. Kwiatkowska  „Zbrodnia w szkarłacie”             
     50. K. Bulicz-Kasprzak  „Inna bajka”                         
51. I. Matuszkiewicz  „Modliszka”                               
     52. M. Oleksa  „Samotność ma Twoje imię”               
53. G. Gargaś  „Namaluj mi słońce”                          
     54. I. Frączyk  „Dziś jak kiedyś”                                
     55. I. Frączyk  „Siostra mojej siostry”                         
56. G. Jeromin-Gałuszka  „Kobiety z Czerwonych Bagien” 

IV/2015
     57. K. Kwiatkowska  „Zobaczyć Sorrento i umrzeć”      
58. M. Lemberg  „Zasługa nocy”                                
     59. M. Lemberg  „Patron”                                        
60. H. Gałgańska  „Włoska podróż”                          
61. M. Kawka, R Ziółkowski  „Tuż za rogiem”               
     62. M. Musierowicz  „Feblik”                                        
63. J. Opiat-Bojarska  „Klub wrednych matek”              
     64. A. Rogoziński  „Ukochany z piekła rodem”            
65. S. Waszut  „Rozdroża”                                       
     66. D. Korolewicz  „Pensjonat Czerwone Maki”             
67. I. Walczak  „Dom złudzeń. Iga”                           
68. I. Walczak  „Dom złudzeń. Zosia”                           
     69. A. Szczęsna  „Jutro pachnie cynamonem”                
70. H. Gałgańska  „Ukryć się przed sobą”    

   Myślę, że nie jest źle, zapisałam się rzecz jasna do wydarzenia "Przeczytam 52 książki w 2016 roku", mobilizuje to zdecydowanie do notowania przeczytanych tytułów, czego wcześniej nie robiłam, oczywiście większość to książki polskich autorek, może w 2016 roku dam większe  szanse rodzimym panom? Kilka tytułów już mam na liście, min najnowsza książka M. Lemberga, druga A. Rogozińskiego, najnowsza T. Konatkowskiego, na pewno Z. Zborowski, pewnie jeszcze coś, będzie bardziej kryminalnie niż obyczajowo?
    Może w tym nowym roku uda mi się trochę odkurzyć bloga? Nie będę czynić postanowień, bo jakoś nie mogę się dogadać z bloggerem, robi co chce, nie udało mi się w równej kolumnie ustawić książek, z lewej strony kawałek tekstu mi "odgryzał", ech kiedyś nie miałam takich problemów, nie ma jak zmiany "na lepsze"! Na pewno wkrótce się pojawię, aby napisać kilka słów o ostatniej przeczytanej książce, która przyszła do mnie w ramach obiegu zamkniętego, ale czy uda mi się pisać w miarę regularnie??? Czas pokaże.
          

piątek, 1 stycznia 2016

Szczęśliwego Nowego Roku

Życzę aby ten rok przyniósł same dobre chwile, aby spełniły się marzenia, zrealizowały plany, aby kłopoty i nieszczęścia omijały Was dużym łukiem!


niedziela, 10 maja 2015

Przeczytam 52 książki w 2015 roku.

Nie bywam tu ostatnio często, ale... odszedł ktoś, kto mobilizował mnie do pisania bloga, prosił abym wrzuciła jakieś fotki... a poza tym jest fejs, ten straszny złodziej czasu! No ale spróbuję czasem coś napisać. Ponieważ zapisałam się do wydarzenia "Przeczytam 52 książki w 2015 roku" to z kronikarskiego obowiązku i tu zanotuję, co przeczytałam. W sumie to głównie po to się zapisałam aby wreszcie wiedzieć co czytałam, bo bez "bata" nad głową nigdy nad tym nie zapanuję. A oto lista książek, które przeczytałam w I kwartale tego roku: 
1. Joanna M. Chmielewska "Mąż zastępczy" - czasem trzeba wszystko stracić aby więcej zyskać - Piotr traci żonę i pracę, po okresie totalnego załamania wpada na pomysł samozatrudnienia, a ponieważ jest fachowcem w wielu dziedzinach oferuje swoje usługi jako "mąż zastępczy", czyli tam gdzie pan domu nie ma czasu lub umiejętności na drobne domowe naprawy i remonty pojawia się Piotr. Okazuje się że zapotrzebowanie na takie usługi jest spore i Piotr nie może narzekać na brak zleceń, udaje mu się też poukładać życie uczuciowe. Lubię książki tej autorki, a już Piwnica pod liliowym kapeluszem to moje ukochane miejsce i każdą książkę w której występuje "połykam" z wielką przyjemnością.

2. Agnieszka Krawczyk "Dolina mgieł i róż"- kontynuacja "Magicznego miejsca", czyli wracamy do uroczej Idy i jej mieszkańców, oczywiście nie brakuje nowych bohaterów i wiele się dzieje.
3. Alina Krzywiec "Kolebka"- Martę wychowywała babcia, nigdy nie poznała swojej matki, która wyjechała do Niemiec i ślad po niej zaginął, czy Marcie uda się wyjaśnić rodzinne tajemnice i wybaczyć matce?
4. Joanna Szwechłowicz "Tajemnica szkoły dla  panien"- ta książka trochę mnie rozczarowała, nie dlatego, że była nudna czy nie warta zainteresowania, ale po tytule obiecywałam sobie coś zupełnie innego, a tymczasem tytułowa pensja i jej mieszkanki pojawiają się tylko na chwilę, tajemnice owszem są, jest interesująco nakreślony portret małego miasteczka w 20leciu międzywojennym, życia, które jak się okazuje w rzeczywistości wygląda zupełnie inaczej niż mogłoby się wydawać - nobliwe panie z Towarzystwa Higieny Moralnej i Cielesnej walczące o czystość obyczajów  okazują się niezupełnie  takie nobliwe, są brutalne morderstwa - ale powody zbrodni i osoba mordercy nie do końca mnie przekonały.
5. Marcin Pałasz " Elfie, gdzie jesteś" - pierwszą książkę o Elfie wygrałam w konkursie na najfajniejszą fotkę zwierzaka (a właściwie wygrała ją dla mnie moja Kreska) na blogu ... chyba u Sabinki??? No i po prostu w Elfie się zakochałam, musiałam mieć też resztę książek o sympatycznym psiaku i jego przygodach i z przyjemnością czytałam je jako cudne odstresowywacze, powiecie że zdziecinniałam? No cóż, w moim wieku....


6. Olga Rudnicka " Do trzech razy Natalie" - kolejny tom przygód sióstr Sucharskich, jak zwykle pełen humoru i nieoczekiwanych zdarzeń, polecam!
7. Katarzyna Michalak "Zacisze Gosi" - drugi tom trylogii kwiatowej, przede mną jeszcze "Zacisze Julii" ale po dawce nieszczęść i problemów jakie zaserwowała w tym tomie autorka aż boję się za nią zabrać, potrzebuję jednak nieco pogodniejszej lektury.
8. Katarzyna Bonda "Pochłaniacz" - Profilerka Sasza Załuska próbuje wyjaśnić zagadkę z1993 roku - dwójka rodzeństwa zginęła tego samego dnia, ich śmierć policja zakwalifikowała jako tragiczne wypadki, ale czy faktycznie tak było? Co łączy tamtą śmierć z morderstwem piosenkarza po 20 latach? Jaki związek z tymi sprawami  mają słowa śpiewanej przez niego piosenki?
9. Marcin Pałasz "Elf wszechmogący" - jak wyżej, kocham Elfa i już!
10. Liliana Fabisińska "Córeczka" - w uporządkowanym życiu Agaty, pani psycholog, ekspertki od wychowywania dzieci (co nie do końca sprawdza się w jej życiu prywatnym) pojawia się młoda dziewczyna, a z nią wraca przeszłość. Czy Agacie uda się wyjaśnić wszystkie tajemnice i czy jej życie pozostanie takie samo?
11. Małgorzata Gutowska-Adamczyk "Fortuna i  namiętności. Klątwa" - Kolejna powieść tej autorki z historią w tle, czyli śmierć króla Augusta II i wolna elekcja, wartka akcja, kilku świetnie zarysowanych bohaterów, tych pozytywnych, ale także negatywnych, poruszających do głębi, miłość, klątwa rzucona przez spaloną na stosie jako czarownica niewinną dziewczynę - książka od której trudno się oderwać i jeszcze trudniej czekać na kolejny tom.
12. Marcin Pałasz "Elf i dom strachów" - jak wyżej :)
13. Marcin Pałasz "Elf i pierwsza gwiazdka" - no wiem kolejny Elf, ale to już koniec, więcej tomów na razie nie ma :(
14. Agnieszka Krawczyk "Noc zimowego . przesilenia" - kryminał retro z wojną w tle, hitlerowska okupacja, świetnie oddany klimat wojny, "namalowany" tak plastycznie Kraków, że czujemy się jak byśmy wraz z bohaterem - przedwojennym detektywem Arturem Załuskim przemierzali uliczki miasta. Co łączy sprawę zaginionego jasnowidza i brutalnych morderstw młodych kobiet? Niezwykle wciągająca książka, nie zaczynajcie lektury wieczorem, bo nieprzespana noc gwarantowana.
15. Magdalena Witkiewicz "Pierwsza na liście" - Na przyjaciółkę z młodości można liczyć, nawet jeśli rozstanie było burzliwe, a krzywda bolesna, a może jednak to ta która dawniej wygrała wyścig o miłość stanęła na przegranej pozycji? Jakie znaczenie mają teraz te sprawy, gdy przyjaciółka z dawnych lat jest umierająca a jej dzieci nie mają rodziny która może się nimi zaopiekować? Trzeba zapomnieć o przeszłości i walczyć o życie. Mam nadzieję, że ta książka wiele niezdecydowanych osób przekona do zarejestrowania się w bazie dawców szpiku, bo przecież dając tak niewiele można dać tak wiele - życie!
Nie jest to może imponujący wynik, ale mam nadzieję, że latem uda mi się nieco podgonić, bo mam nadzieję choć trochę pobyć na działce i jak tylko trochę obrobię się z "pracami polowymi" i doprowadzę dom do ładu, to będzie już tylko huśtawka i książka :)

poniedziałek, 23 czerwca 2014

"Scenariusz z życia" Anna M. Brengos

Nie byłam pewna, czy to pierwsze objawy klimakterium, czy też moje ciało tak zareagowało na widok, który się przede mną objawił. Najpierw zrobiło mi się gorąco, potem cała krew spłynęła mi do pięt, a na koniec poczułam zawroty głowy. Musiałam się oprzeć o latarnię. Sama byś tak zareagowała, gdyby to Ciebie dotyczyło. W biały dzień, w ostrych barwach i prawie na wyciągnięcie ręki – a na pewno w odległości celnego rzutu kamieniem! – miałam przed oczami mojego Bogusia, który właśnie zajechał moim samochodem przed obcą klatkę schodową. Wyszła stamtąd obca kobieta…
     Jak najskuteczniej odegrać się na wiarołomnym mężu i poprawić sobie humor? Marta postanawia napisać scenariusz filmowy. Jego ekranizacja byłaby najsłodszą zemstą.
    Autorka udowadnia, że w każdym wieku można zacząć życie od nowa i nie jest do tego potrzebny żaden mężczyzna. Czasem wystarczy determinacja i… poczucie humoru.
Ta skrząca się błyskotliwym dowcipem powieść została wyróżniona w konkursie literackim Wydawnictwa "Nasza Księgarnia"
.



Marta – wzorowa żona, matka, babcia i pracownica, która swoje życie całkowicie podporządkowała innym, pewnego dnia na ulicy spotyka swojego męża w niebudzącej wątpliwości sytuacji z młodą, szczuplutką osóbką. W pierwszej chwili Marta przeżywa szok, trudno jej pogodzić się ze zdradą męża, ale po zastanowieniu, dochodzi do wniosku, że właściwie małżeństwo jej nie jest tak wzorowe, jak jej się dotychczas wydawało – to znaczy ona jest żoną wspaniałą, mąż ma zapewniony full serwis – ugotowane, poprane, poprasowane, posprzątane, przychodzi do domu i po obiadku zapada w fotel przed telewizorem (chyba, że wraca późno, albo i nie wraca – spędzając czas „na Konferencji”), natomiast ona zapracowana, spełniająca wszelkie oczekiwania innych – czyli męża, córki żądającej wciąż pomocy w opiece nad wnukiem, szefa stale zlecającego jej najważniejsze i najpilniejsze zadania – przecież nikt nie zrobi tego tak dobrze jak ty – nie ma chwili czasu dla siebie.  Po przemyśleniu zaistniałej sytuacji Marta stwierdza, że należy wreszcie zmienić swoje życie. Zaczyna od spakowania męża i wystawienia go za drzwi (mieszkanie na szczęście należy do niej), a potem zaczyna żyć dla siebie i spełniać swoje marzenia. Powoli uczy się asertywności, stawiania swoich spraw na pierwszym miejscu, a ponieważ mąż wciąż powtarzał jej, że powinna pisać scenariusze, zamiast wymyślać głupoty, napisała scenariusz, scenariusz ze swojego życia z Bogusiem, który okazał się tak dobry, że na jego podstawie powstał film. Super zemsta na wiarołomnym małżonku, prawda?  Książka jest napisana lekko, z kapitalnym poczuciem humoru, przeczytałam ją z prawdziwą przyjemnością i Wam także polecam.   Książka została wydana przez wydawnictwo Nasza Księgarnia, w mojej ulubionej serii „Babie lato”, a przeczytałam ją dzięki uprzejmości autorki – Aniu dziękuję bardzo i niecierpliwie czekam na następną!
Powiem szczerze, że po przeczytaniu książki zastanowiłam się nad swoim życiem, może nie jest ze mną aż tak źle jak z Martą, mam jakiś margines swojego życia, swoich spraw (kocham internet bo to dzięki niemu!!!), ale dzisiaj przyłapałam się na tym, że gdy syn zrzucił kwiatek i zasypał korytarz ziemią, to on zakomunikował, że kwiatek spadł i usiadł w fotelu, a ja złapałam za zmiotkę…. Ale po chwili ogarnęłam się i oddałam sprzęt jemu, a ja usiadłam w fotelu! I za to też dziękuję Ci Aniu!