Jak pisałam w poprzednim poście w zeszłym tygodniu miałam gości, a podejmowanie gości wiąże się rzecz jasna z bywaniem w interesujących miejscach. Tak więc odwiedziliśmy Muzeum Fryderyka Chopina:






Bardzo interesujące, chociaż jest bardzo dużo do zobaczenia i wysłuchania - trudno wszystko ogarnąć przy jednej wizycie. Polecam wizytę we wtorek, bo wtedy jest wstęp bezpłatny :-).
Po muzeum był spacerek na Stare Miasto, po drodze Złota Kaczka (trochę zmarznięta):

Pomnik Kopernika:

Widzicie jak ozdobiony został Kopernik?

Choinka na Placu Zamkowym, niestety w dzień, nie wieczorem, kiedy jest pięknie oświetlona:

Wizyta w restauracji Magdy Gessler:

gdzie największe wrażenie wywarła na nas wizyta w toalecie i pieczołowicie zawiązane na papierze toaletowym kokardki:

Były także sklepy:

A na deser wizyta w "Romie":


Przedstawienie było niesamowite, dekoracje piękne, chociaż muszę przyznać, że bardziej podobał mi się "Upiór w Operze", to znaczy może nie tyle samo przedstawienie, co muzyka - melodie bardziej wpadające w ucho, których z przyjemnością słucha się w domu czy w samochodzie.
Aha, lepiej nie zwracać uwagi na datę na zdjęciach - nie mam pojęcia dlaczego aparat tak daleko zawędrował do przyszłości, bo sam taką datę ustawił, nie zauważyłam tego wcześniej, dopiero jak zrzuciłam zdjęcia!