Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Most Północny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Most Północny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 listopada 2011

Jesienny spacer

Pogoda dzisiaj była tak piękna, że nie mogłam usiedzieć w domu - trzeba wykorzystać każdą chwilę kiedy jest ciepło i słonecznie, bo lada chwila przyjdą szarugi i mrozy, rower trzeba będzie odstawić, oj ciężko będzie! Poruszanie się komunikacją miejską nie jest miłe, ale cóż, jak trzeba to trzeba, ale dzisiaj wyruszyłam sobie na rowerku do Lasku Bielańskiego, to ostatnie chwile kiedy jest jeszcze tak pięknie, bo liście z drzew lecą w tempie strasznym i wkrótce nie będzie już kolorowo. Dzisiaj było jeszcze tak:



Piekny dywan, też jeszcze kolorowy:


Widok na trasę na Gdańsk i Wisłę:


I to też Warszawa, czyli kormorany na Wiśle:


Most Północny z daleka, w całej okazałości:

Na moście też rzecz jasna byłam, miałam straszną ochotę przejechać sobie na drugą stronę, próbowałam przekonać pana ochroniarza aby mnie puścił, ale niestety :-(((, trudno, niedługo mają go otworzyć, ale w grudniu to już rowerkiem to raczej nie pojadę, zresztą ścieżka rowerowa i tak ma być podobno gotowa najwcześniej wiosną, albo i latem....
A tu panienka z różą przy stacji metra Młociny:


I na koniec - "niegrzeczne" drzewo:


niedziela, 2 października 2011

Most Północny

Dzisiaj, korzystając z pięknej pogody wybrałam się zobaczyć co słychać na budowie naszego nowego mostu - Północnego, którego z jednej strony nie mogę się doczekać, bo skróci mi drogę na działkę i może wreszcie będę tam jeździć rowerem, bo na moście będzie ścieżka rowerowa, a z drugiej strony,obawiam się, że jak większość ruchu z mostu Toruńskiego przeniesie się na Północny, to Bielany, które nie są na to zupełnie przygotowane, zapchają się całkowicie. Most będzie wyglądał tak (zdjęcie ze strony o moście):

A na razie wygląda tak, widok z dołu:


A tu już widok z mostu w kierunku Białołęki:


A tu widok na Bielany:

Czyli oba brzegi Wisły są połączone, zostały tylko prace nawierzchniowe, korciło mnie mocno, aby spróbować przejechać na drugą stronę, ale trochę się bałam, bo dużo ludzi się tam kręciło, gdyby było pusto, to może....
Tyle relacji z mostu, jutro ruszam do Szarotkowa, dzięki grzybom ten miesiąc szybko mi zleciał! Co prawda miałam na tę okoliczność skończyć tunikę, ale nie dałam rady, chociaż zostało mi już niewiele, ale teraz zaczynam się zastanawiać, czy będzie dobra, zabiorę jutro ze sobą, może dziewczyny mi doradzą!