Życzę aby ten rok przyniósł same dobre chwile, aby spełniły się marzenia, zrealizowały plany, aby kłopoty i nieszczęścia omijały Was dużym łukiem!
piątek, 1 stycznia 2016
niedziela, 10 maja 2015
Przeczytam 52 książki w 2015 roku.
Nie bywam tu ostatnio często, ale... odszedł ktoś, kto mobilizował mnie do pisania bloga, prosił abym wrzuciła jakieś fotki... a poza tym jest fejs, ten straszny złodziej czasu! No ale spróbuję czasem coś napisać. Ponieważ zapisałam się do wydarzenia "Przeczytam 52 książki w 2015 roku" to z kronikarskiego obowiązku i tu zanotuję, co przeczytałam. W sumie to głównie po to się zapisałam aby wreszcie wiedzieć co czytałam, bo bez "bata" nad głową nigdy nad tym nie zapanuję. A oto lista książek, które przeczytałam w I kwartale tego roku:
1. Joanna M.
Chmielewska "Mąż zastępczy" - czasem trzeba wszystko stracić aby więcej zyskać - Piotr traci żonę i pracę, po okresie totalnego załamania wpada na pomysł samozatrudnienia, a ponieważ jest fachowcem w wielu dziedzinach oferuje swoje usługi jako "mąż zastępczy", czyli tam gdzie pan domu nie ma czasu lub umiejętności na drobne domowe naprawy i remonty pojawia się Piotr. Okazuje się że zapotrzebowanie na takie usługi jest spore i Piotr nie może narzekać na brak zleceń, udaje mu się też poukładać życie uczuciowe. Lubię książki tej autorki, a już Piwnica pod liliowym kapeluszem to moje ukochane miejsce i każdą książkę w której występuje "połykam" z wielką przyjemnością.
2. Agnieszka
Krawczyk "Dolina mgieł i róż"- kontynuacja "Magicznego miejsca", czyli wracamy do uroczej Idy i jej mieszkańców, oczywiście nie brakuje nowych bohaterów i wiele się dzieje.
3. Alina
Krzywiec "Kolebka"- Martę wychowywała babcia, nigdy nie poznała swojej matki, która wyjechała do Niemiec i ślad po niej zaginął, czy Marcie uda się wyjaśnić rodzinne tajemnice i wybaczyć matce?
4. Joanna
Szwechłowicz "Tajemnica szkoły dla panien"- ta książka trochę mnie rozczarowała, nie dlatego, że była nudna czy nie warta zainteresowania, ale po tytule obiecywałam sobie coś zupełnie innego, a tymczasem tytułowa pensja i jej mieszkanki pojawiają się tylko na chwilę, tajemnice owszem są, jest interesująco nakreślony portret małego miasteczka w 20leciu międzywojennym, życia, które jak się okazuje w rzeczywistości wygląda zupełnie inaczej niż mogłoby się wydawać - nobliwe panie z Towarzystwa Higieny Moralnej i Cielesnej walczące o czystość obyczajów okazują się niezupełnie takie nobliwe, są brutalne morderstwa - ale powody zbrodni i osoba mordercy nie do końca mnie przekonały.
5. Marcin
Pałasz " Elfie, gdzie jesteś" - pierwszą książkę o Elfie wygrałam w konkursie na najfajniejszą fotkę zwierzaka (a właściwie wygrała ją dla mnie moja Kreska) na blogu ... chyba u Sabinki??? No i po prostu w Elfie się zakochałam, musiałam mieć też resztę książek o sympatycznym psiaku i jego przygodach i z przyjemnością czytałam je jako cudne odstresowywacze, powiecie że zdziecinniałam? No cóż, w moim wieku....
6. Olga Rudnicka " Do trzech razy Natalie" - kolejny tom przygód sióstr Sucharskich, jak zwykle pełen humoru i nieoczekiwanych zdarzeń, polecam!
7. Katarzyna
Michalak "Zacisze Gosi" - drugi tom trylogii kwiatowej, przede mną jeszcze "Zacisze Julii" ale po dawce nieszczęść i problemów jakie zaserwowała w tym tomie autorka aż boję się za nią zabrać, potrzebuję jednak nieco pogodniejszej lektury.
8. Katarzyna
Bonda "Pochłaniacz" - Profilerka Sasza Załuska próbuje wyjaśnić zagadkę z1993 roku - dwójka rodzeństwa zginęła tego samego dnia, ich śmierć policja zakwalifikowała jako tragiczne wypadki, ale czy faktycznie tak było? Co łączy tamtą śmierć z morderstwem piosenkarza po 20 latach? Jaki związek z tymi sprawami mają słowa śpiewanej przez niego piosenki?
9. Marcin
Pałasz "Elf wszechmogący" - jak wyżej, kocham Elfa i już!
10. Liliana
Fabisińska "Córeczka" - w uporządkowanym życiu Agaty, pani psycholog, ekspertki od wychowywania dzieci (co nie do końca sprawdza się w jej życiu prywatnym) pojawia się młoda dziewczyna, a z nią wraca przeszłość. Czy Agacie uda się wyjaśnić wszystkie tajemnice i czy jej życie pozostanie takie samo?
11.
Małgorzata Gutowska-Adamczyk "Fortuna i namiętności. Klątwa" - Kolejna powieść tej autorki z historią w tle, czyli śmierć króla Augusta II i wolna elekcja, wartka akcja, kilku świetnie zarysowanych bohaterów, tych pozytywnych, ale także negatywnych, poruszających do głębi, miłość, klątwa rzucona przez spaloną na stosie jako czarownica niewinną dziewczynę - książka od której trudno się oderwać i jeszcze trudniej czekać na kolejny tom.
12. Marcin
Pałasz "Elf i dom strachów" - jak wyżej :)
13. Marcin
Pałasz "Elf i pierwsza gwiazdka" - no wiem kolejny Elf, ale to już koniec, więcej tomów na razie nie ma :(
14.
Agnieszka Krawczyk "Noc zimowego . przesilenia" - kryminał retro z wojną w tle, hitlerowska okupacja, świetnie oddany klimat wojny, "namalowany" tak plastycznie Kraków, że czujemy się jak byśmy wraz z bohaterem - przedwojennym detektywem Arturem Załuskim przemierzali uliczki miasta. Co łączy sprawę zaginionego jasnowidza i brutalnych morderstw młodych kobiet? Niezwykle wciągająca książka, nie zaczynajcie lektury wieczorem, bo nieprzespana noc gwarantowana.
15.
Magdalena Witkiewicz "Pierwsza na liście" - Na przyjaciółkę z młodości można liczyć, nawet jeśli rozstanie było burzliwe, a krzywda bolesna, a może jednak to ta która dawniej wygrała wyścig o miłość stanęła na przegranej pozycji? Jakie znaczenie mają teraz te sprawy, gdy przyjaciółka z dawnych lat jest umierająca a jej dzieci nie mają rodziny która może się nimi zaopiekować? Trzeba zapomnieć o przeszłości i walczyć o życie. Mam nadzieję, że ta książka wiele niezdecydowanych osób przekona do zarejestrowania się w bazie dawców szpiku, bo przecież dając tak niewiele można dać tak wiele - życie!
Nie jest to może imponujący wynik, ale mam nadzieję, że latem uda mi się nieco podgonić, bo mam nadzieję choć trochę pobyć na działce i jak tylko trochę obrobię się z "pracami polowymi" i doprowadzę dom do ładu, to będzie już tylko huśtawka i książka :)
sobota, 3 stycznia 2015
poniedziałek, 23 czerwca 2014
"Scenariusz z życia" Anna M. Brengos
Nie byłam pewna, czy to pierwsze objawy klimakterium, czy też moje
ciało tak zareagowało na widok, który się przede mną objawił. Najpierw
zrobiło mi się gorąco, potem cała krew spłynęła mi do pięt, a na koniec
poczułam zawroty głowy. Musiałam się oprzeć o latarnię. Sama byś tak
zareagowała, gdyby to Ciebie dotyczyło. W biały dzień, w ostrych barwach
i prawie na wyciągnięcie ręki – a na pewno w odległości celnego rzutu
kamieniem! – miałam przed oczami mojego Bogusia, który właśnie zajechał
moim samochodem przed obcą klatkę schodową. Wyszła stamtąd obca kobieta…
Jak najskuteczniej odegrać się na wiarołomnym mężu i poprawić sobie humor? Marta postanawia napisać scenariusz filmowy. Jego ekranizacja byłaby najsłodszą zemstą.
Autorka udowadnia, że w każdym wieku można zacząć życie od nowa i nie jest do tego potrzebny żaden mężczyzna. Czasem wystarczy determinacja i… poczucie humoru.
Ta skrząca się błyskotliwym dowcipem powieść została wyróżniona w konkursie literackim Wydawnictwa "Nasza Księgarnia".
Jak najskuteczniej odegrać się na wiarołomnym mężu i poprawić sobie humor? Marta postanawia napisać scenariusz filmowy. Jego ekranizacja byłaby najsłodszą zemstą.
Autorka udowadnia, że w każdym wieku można zacząć życie od nowa i nie jest do tego potrzebny żaden mężczyzna. Czasem wystarczy determinacja i… poczucie humoru.
Ta skrząca się błyskotliwym dowcipem powieść została wyróżniona w konkursie literackim Wydawnictwa "Nasza Księgarnia".
Marta –
wzorowa żona, matka, babcia i pracownica, która swoje życie całkowicie
podporządkowała innym, pewnego dnia na ulicy spotyka swojego męża w niebudzącej
wątpliwości sytuacji z młodą, szczuplutką osóbką. W pierwszej chwili Marta
przeżywa szok, trudno jej pogodzić się ze zdradą męża, ale po zastanowieniu,
dochodzi do wniosku, że właściwie małżeństwo jej nie jest tak wzorowe, jak jej
się dotychczas wydawało – to znaczy ona jest żoną wspaniałą, mąż ma zapewniony
full serwis – ugotowane, poprane, poprasowane, posprzątane, przychodzi do domu
i po obiadku zapada w fotel przed telewizorem (chyba, że wraca późno, albo i
nie wraca – spędzając czas „na Konferencji”), natomiast ona zapracowana,
spełniająca wszelkie oczekiwania innych – czyli męża, córki żądającej wciąż pomocy
w opiece nad wnukiem, szefa stale zlecającego jej najważniejsze i najpilniejsze
zadania – przecież nikt nie zrobi tego tak dobrze jak ty – nie ma chwili czasu
dla siebie. Po przemyśleniu zaistniałej
sytuacji Marta stwierdza, że należy wreszcie zmienić swoje życie. Zaczyna od
spakowania męża i wystawienia go za drzwi (mieszkanie na szczęście należy do
niej), a potem zaczyna żyć dla siebie i spełniać swoje marzenia. Powoli uczy
się asertywności, stawiania swoich spraw na pierwszym miejscu, a ponieważ mąż
wciąż powtarzał jej, że powinna pisać scenariusze, zamiast wymyślać głupoty,
napisała scenariusz, scenariusz ze swojego życia z Bogusiem, który okazał się tak
dobry, że na jego podstawie powstał film. Super zemsta na wiarołomnym małżonku,
prawda? Książka jest napisana lekko, z kapitalnym poczuciem humoru, przeczytałam
ją z prawdziwą przyjemnością i Wam także polecam. Książka została wydana przez wydawnictwo
Nasza Księgarnia, w mojej ulubionej serii „Babie lato”, a przeczytałam ją dzięki
uprzejmości autorki – Aniu dziękuję bardzo i niecierpliwie czekam na następną!
Powiem szczerze,
że po przeczytaniu książki zastanowiłam się nad swoim życiem, może nie jest ze
mną aż tak źle jak z Martą, mam jakiś margines swojego życia, swoich spraw
(kocham internet bo to dzięki niemu!!!), ale dzisiaj przyłapałam się na tym, że
gdy syn zrzucił kwiatek i zasypał korytarz ziemią, to on zakomunikował, że
kwiatek spadł i usiadł w fotelu, a ja złapałam za zmiotkę…. Ale po chwili
ogarnęłam się i oddałam sprzęt jemu, a ja usiadłam w fotelu! I za to też
dziękuję Ci Aniu!
Były Targi ...
I w tym roku oczywiście nie mogło mnie zabraknąć na majowych Warszawskich Targach książki, miałam to szczęście, że w tym razem była tam ze mną Kasia i u niej relację poczytajcie, TU i TU jest o naszych przeżyciach targowych i około targowych, Kasia z targów tonę książek przytargała, ja tylko 3 - 2 kupiłam i 1 dostałam. No cóż moje mieszkanie nie jest z gumy i po prostu nie mam już miejsca na nic, książek papierowych staram się nie kupować, większość w e-bookach ostatnio kupuję, no ale przecież tak zupełnie bez papierowych żyć się nie da!
Tu kilka fotek z Targów - działo się dużo, także na płycie Stadionu :
Było sobotnie spotkanie blogerskie:
Było mnóstwo spotkań z autorkami, tymi znajomymi, a także nowymi, których książki jeszcze przede mną, oczywiście nie udało mi się spotkać wszystkich które chciałam, bo zbyt wiele spotkań odbywało się w tym samym czasie i niestety nie zdążyłam na nie dotrzeć. Zrobiłam stanowczo zbyt mało zdjęć, biegałam cały czas z ciężkim aparatem na szyi, ale w tym biegu zapominałam go użyć, chociaż zdobyłam mnóstwo autografów. Muszę przyznać, że jedno spotkanie ucieszyło mnie szczególnie - p. Monika Szwaja jest jedną z moich ulubionych autorek od wielu już lat i dotychczas nigdy nie udało mi się jej spotkać osobiście, więc oczywiście tym razem dotarłam więc i autograf i fotka też jest:
I to tyle relacji z Targów, mocno spóźnionej, no ale ostatnio jakoś tak nie po drodze mi było z komputerem!
Tu kilka fotek z Targów - działo się dużo, także na płycie Stadionu :
Było sobotnie spotkanie blogerskie:
Było mnóstwo spotkań z autorkami, tymi znajomymi, a także nowymi, których książki jeszcze przede mną, oczywiście nie udało mi się spotkać wszystkich które chciałam, bo zbyt wiele spotkań odbywało się w tym samym czasie i niestety nie zdążyłam na nie dotrzeć. Zrobiłam stanowczo zbyt mało zdjęć, biegałam cały czas z ciężkim aparatem na szyi, ale w tym biegu zapominałam go użyć, chociaż zdobyłam mnóstwo autografów. Muszę przyznać, że jedno spotkanie ucieszyło mnie szczególnie - p. Monika Szwaja jest jedną z moich ulubionych autorek od wielu już lat i dotychczas nigdy nie udało mi się jej spotkać osobiście, więc oczywiście tym razem dotarłam więc i autograf i fotka też jest:
I to tyle relacji z Targów, mocno spóźnionej, no ale ostatnio jakoś tak nie po drodze mi było z komputerem!
wtorek, 6 maja 2014
Grecka Mozaika
Hanna Cygler Grecka Mozaika
Korfu, lato 2010 roku.
Spokój Jannisa Kassalisa mąci pojawienie się tajemniczej, młodej Polki.
Dziewczyna ma podstawy podejrzewać, że jest jego córką… Choć obojgu trudno
odnaleźć się w nowej sytuacji, po przełamaniu początkowej nieufności nawiązuje
się między nimi nić porozumienia. Jannis stopniowo wyjawia Ninie swą przeszłość
i kolejne rodzinne tajemnice. Co wyniknie z tego niezwykłego spotkania?
Przeznaczenie bywa przewrotne i wiedzą o tym zwłaszcza Grecy…
Hanna Cygler zaprasza
czytelnika na kolejną pasjonującą przygodę, podczas której na przestrzeni lat
przemierzy Grecję i Bieszczady, Kraków, Gdańsk, Londyn i Nowy Jork. Przygodę, w
której wątki historyczne splecione będą z miłosnymi i sensacyjnymi, a z
bohaterami jak zwykle trudno się będzie rozstać.
W życiu Greka Jannisa Kassalisa wiodącego spokojne życie w pięknym domu na Korfu pojawia się pewnego dnia Nina - Polka, poszukująca swego ojca.Matka Niny nigdy nie zdradziła jej kto jest jej ojcem, ale na podstawie pewnych przesłanek dziewczyna podejrzewa, że może nim być Jannis. Jannis jest Grekiem, którego rodzice wyemigrowali z Grecji po II wojnie światowej, uciekając przed wojną domową. Początkowo rodzina Kassalisów mieszkała w Bieszczadach, ale po tragicznej śmierci matki ojciec zabrał Jannisa i jego brata Nastka do Krakowa, gdzie dołączyła do nich ciotka Vasilissa, siostra ojca, która z oddaniem opiekowała się chłopcami. Chłopcy dorastali, Jannis doskonale radził sobie w powojennej, komunistycznej rzeczywistości, niestety źle ulokował uczucia i nagle, z dnia na dzień musiał opuścić Polskę, bez prawa powrotu. Stracił kontakt z miłością swojego życia, ale powoli ułożył sobie życie, zamieszkał w Grecji, założył rodzinę, jest właścicielem dobrze prosperującej firmy. Wizyta Niny, powoduje, że w Jannisie odżywają wspomnienia, powoli zaprzyjaźnia się z Niną, opowiada jej historię swojego życia. Czy Nina okaże się córką Jannisa i jak potoczą się ich dalsze losy? Jeśli chcecie się tego dowiedzieć, to przeczytajcie książkę, naprawdę warto, bo to także ciekawie zarysowane tło historyczne - sporo dowiadujemy się o życiu w Grecji w czasie wojny, o losach greckich emigrantów w powojennej Polsce, o niełatwym życiu w Polsce w czasach szalejącego komunizmu.
poniedziałek, 5 maja 2014
Powrót do Malowniczego.
Magdalena Kordel. Malownicze. Wymarzony dom.
Każdy ma swój
Wymarzony Dom. Miejsce, w którym może znaleźć ukojenie, szczęście i miłość.
Kiedy Magda podejmuje szaloną decyzję i kupuje stary dom w Malowniczem,
miasteczku u podnóża Sudetów, nie wie jeszcze, jak bardzo zmieni się jej życie.
W pierwszym odruchu chce się go pozbyć, ale dom nie chce wcale pozbyć się jej.
Siła kryjąca się w jego wnętrzu pozwala Magdzie odnaleźć swoje miejsce i pomóc
innym:
Małej Marcysi, która
potrzebuje mamy.
Krysi, która leczy
złamane serca kawą migdałową, a wieczorami piecze „kłopotki”, by zapomnieć o
przeszłości.
Michałowi, który uczy
się walczyć o miłość Magdy.
"Malownicze.
Wymarzony dom" to wzruszająca i pełna humoru opowieść o spełnianiu marzeń,
a przede wszystkim o miłości, która zmienia życie i nadaje mu sens. Jeśli
wyciągniesz rękę do innych i nauczysz się marzyć, los uśmiechnie się do ciebie.
Każdy ma zapewne takie miejsca, do których z przyjemnością wraca, mole książkowe mają
takie miejsca także w świecie książek. Dla mnie jednym z takich miejsc jest niewątpliwie Malownicze, niewielka
miejscowość w Sudetach do której w swoich książkach
zabiera nas Magdalena Kordel. Na każdą
książkę o Malowniczym czekam niecierpliwie, szkoda, że ukazują się tak rzadko, ale za każdym razem mam ochotę zamieszkać tam na stałe.
Tym razem do Malowniczego trafia Magda, która przez
właściwie przez przypadek, nieco „po spożyciu”, chcąc wyświadczyć przysługę
matce przyjaciółki kupuje stary dom w Malowniczym. Magda właśnie rozstała się z
partnerem, będącym także jej szefem,
wskutek czego rezygnuje także z pracy, ma pewne zasoby finansowe, postanawia więc
odpocząć od warszawskiego życia, wyjechać na trochę do Malowniczego, zobaczyć
swój nowy zakup. Na miejscu okazuje się, że dom wymaga sporo pracy, długo nikt
w nim nie mieszkał, ale Magda od pierwszego wejrzenia pokochała ten dom, poczuła, że to jest jej miejsce na ziemi. Oczywiście trzeba zająć się remontem, umeblowaniem domu, ale w tym pomogą jej mieszkańcy Malowniczego, młoda, prężna ekipa pod wodzą Marysi, córki Majki (kto czytał wcześniejsze książki ten wie o kim mowa). W życiu Magdy pojawiają się osoby którymi musi się zaopiekować, mała Marcysia, Julka, a nawet zbuntowana siostra Magdy Kaśka. Magda poznaje mieszkańców Malowniczego, zawiera nowe przyjaźnie, powoli "wrasta" w miasteczko, ponieważ jako tłumaczka języka francuskiego może pracować wszędzie postanawia zamieszkać na stałe w Malowniczym, zwłaszcza że jest ktoś, komu jest bardzo potrzebna. A może spotkała także miłość? Jakie tajemnice dotyczące Magdy, Julki i innych poznamy? Nie będę zdradzać fabuły, zachęcam do odwiedzenia Malowniczego, może pokochacie je tak jak ja? Na szczęście na nowy tom opowieści o tym pięknym miejscu tym razem nie muszę zbyt długo czekać, już wkrótce, 18 czerwca ukaże się kolejna opowieść i już się na nią cieszę:
A w czasie wakacji mam zamiar wybrać się do Malowniczego na dłużej - zabiorę wszystkie tomy na dzialkę i tam na swojej ukochanej huśtawce, pod modrzewiem spędzę trochę więcej czasu w tym uroczym miasteczku, wśród ulubionych bohaterów!
Subskrybuj:
Posty (Atom)





